Matura: 7 rzeczy które możesz zrobić przed egzaminem

Matura za chwilę. Powtarzacie materiał, sięgacie do książek, zamykacie się w swoich skorupach, uciekacie od przyjaciół aby nie wpędzać się w jeszcze większy stres… Pewnie na dodatek otaczacie się litrami kawy i energetyków, ciężko jest cokolwiek przełknąć, a co dopiero utrzymać żelazko prasując białą koszulę.

A teraz dodam coś, co spowoduje, że będziecie mieli ochotę wyrzucić komputer przez okno:
za kilka lat będziecie się śmiali na wspomnienie matury.
Naprawdę.

Nie matura lecz…

Nie będę się wymądrzała, że jako swoją pisałam dziesięć lat temu to mogę poświadczyć własną skórą, że NIE JEST wyznacznikiem naszej wartości. Jest papierkiem który warto mieć. Jeśli komuś zależy – to nawet warto mieć na niej liczby bliższe 100. Ale czy to sprawi, że będziemy lepszymi ludźmi? NIE.

Stres dotyka każdego, nie ma wyjątków. Każdy z nas się denerwuje, różnimy się tylko sposobem, szybkością i skutecznością pozbywania się go z naszego organizmu. Panika szkodzi, wprowadza chaos i zamęt, nie pomaga w żadnych działaniach i potrafi odebrać zdrowy rozsądek.
Jak sobie z nią radzić?

Matura: 7 rzeczy które możesz zrobić na dobę przed egzaminem

Matura za chwilę. Co zrobić?

1. Pójdź na spacer.

Stres i panika sprawia, że traci się rozum. Zawsze uważam, że odzyskiwanie go jest związane z chodzeniem. Wraz z przyrostem kilometrów wraca nam rozum oraz myśli się lepiej. Jeśli masz możliwość zafunduj sobie kilka kilometrów w lesie. Wiem, że nie będzie łatwo skupić się na chodzeniu kiedy mózg woli obwiniać Cię o stratę czasu jaki można było wykorzystać na ostatnią powtórkę. Ale przecież źle dotleniony mózg nie zdziała żadnych cudów…

2. Powtórz ulubioną część materiału.

Skup się na tym co umiesz, a jestem pewna że umiesz wiele. W końcu na maturę pracowałeś od początku swojej edukacji (a to już trochę minęło…). Co jest twoim ulubionym zagadnieniem? Co tak naprawdę Ciebie interesuje i dodaje skrzydeł? Jeśli już czujesz palącą potrzebę posiedzenia z książką to chociaż spraw sobie tym przyjemność.

Matura: 7 rzeczy które możesz zrobić na dobę przed egzaminem

3. Zjedz coś dobrego!

Ale naprawdę dobrego! Nie polecam fast foodów – może owoce albo warzywa? Orzechy? Magnez przyda się w tych pełnych zdenerwowaniu dniach. Pijąc kawę i tak go już wystarczająco wypłukałeś.
Czekolada? Czemu nie! Najlepiej kilka (KILKA to nie kilkanaście!) kostek gorzkiej. Przed snem polecam melisę, a do śniadania zieloną herbatę. Zrób sobie zdrową przyjemność!

4. Zamknij oczy i pooddychaj.

Jeśli medytacja jest dla Ciebie obcym słowem to proponuję rozejrzenie się za muzyką relaksacyjną i filmikami z medytacją. Jeśli zaśniesz po 5 minutach to oznacza, że Twój organizm tego potrzebował i to jest dla niego teraz najważniejsze.

5. Weź kolorową karteczkę.

Oskarżycie mnie o czary i naiwność, ale to mój prywatny najskuteczniejszy sposób na nieuchronne wydarzenia egzaminacyjne. Napisz sobie właśnie zdałem maturę z bardzo dobrym wynikiem, jak się czuję? Jak się czujesz? W końcu – co byś zrobił/a gdybyś wiedział/a że Ci się uda?
Zastanów się na chwilę nad tym i wyobraź sobie wynik jaki byś chciał osiągnąć. Już wiesz? To już pół sukcesu, teraz tylko trzeba wstać i to zrobić.

6. Wyśpij się.

Nie idź spać zbyt wcześnie (bo nie będziesz dał rady zasnąć i frustracja będzie tylko rosła), ani zbyt późno (bo, wiadomo…). Polecam normalną porę do której przyzwyczajony jest twój organizm.

7. Zaufaj sobie.

Nie masz wyjścia, bo na dzień przed nie nauczysz się zbyt wiele. Jeśli nic nie robiłeś przez ostatnie lata edukacji (a w to nie chce mi się wierzyć), to zawsze masz poprawkę. Ale nie zakładaj skrajnych rozwiązań, zaufaj sobie że umiesz akurat tyle aby zdobyć wystarczający i wymarzony wynik.

Pewnie jesteś bombardowany informacjami, ze twój maturalny wynik będzie przepustką do dalszego życia i to od niego będzie zależało czy trafisz na przykład na Uniwersytet Warszawski czy mniejszą i mniej znaną uczelnią. Nie załamuj się. To tylko matura.

Ja dostałam się na Uniwersytet Warszawski ze 120 miejsca na liście rezerwowej. Też myślałam, że wszystko przegrałam ponieważ moje procenty maturalne nie były wystarczająco dobre żebym dostała się na wymarzone filmoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zmieniałam kierunki i miasta, błądziłam i szukałam. Teraz uważam, że to były dla mnie najlepsze decyzje i sytuacje. Oczywiście, strasznie się złościłam i załamywałam, ale teraz z perspektywy czasu mogę tylko powiedzieć – jakie to było bez sensu. Matura też.

Jeśli w najbliższych dniach matura jest przed Tobą – życzę Ci powodzenia. Dasz radę!

2 komentarze Dodaj swoje
  1. Dość dawno to było, ale pamiętam dokładnie… 🙂 Stres był wielki, ale jak już poznałam pytania pojawiła się pełna mobilizacja i stwierdzenie, że wcale nie jest to takie trudne. Pierwsze poważne egzaminy, ale takie naprawdę bardziej poważne to pojawiły się na studiach… Powodzenia dla tegorocznych Maturzystów!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *