Jeśli będziesz walczyć z życiem, to wszystko stanie się bitwą…

Moja koleżanka często używa słowa walczyć. Ona nie idzie do pracy, tylko idzie walczyć, nie wykonuje kolejnych zawodowych kroków – tylko przygotowuje się do walki. Mogłabym powiedzieć, że jej życie to jedno wielkie pole bitwy, a ona nic innego nie robi tylko walczy z życiem.

Jakiś czas temu spotkałam się ze swoją koleżanką, która zajmuje się dokładnie tym samym co ja. Jako przedstawicielka wolnego zawodu – pisze, pracuje w kilku miejscach, angażuje się w różne projekty i przedsięwzięcia. Po raz zauważyłam, że za każdym razem kiedy opowiada o wszystkim co staje jej na drodze używa niezwykle walecznego języka. Kiedyś jej nawet zwróciłam uwagę, że może warto zmienić spojrzenie – nie wszystko musi być polem bitwy, starciem, potyczką i bójką. Powiedziała mi wtedy przecież życie to jest walka. Zdziwiłam się i jedyne co byłam w stanie odpowiedzieć moje nie jest.

Ale jak chce się coś osiągnąć, to trzeba walczyć – dodała po chwili tonem nie znoszącym sprzeciwu. Pomyślałam, że ja wolę przejść przez swoje życie bez rozlewu krwi.

Jeśli będziesz walczyć z życiem, to wszystko stanie się bitwą...

W naszym języku chowa się nasze spojrzenie na świat

Eskimosi mają 20 określeń na śnieg i 2 określenia na obiekty latające – uczyłam się blisko 10 lat temu na Antropologii Kultury. Zgadzam się z tym, że w naszym języku i naszej konstrukcji zdań kryje się cały światopogląd. Jedne kultury inaczej określają czas, inaczej widzą przestrzeń i inaczej postrzegają otaczający ich świat – a ślady tego znajdziemy w ich języku.

Nawet każdy z nas mówiąc w języku polskim używa innych słów i sformułowań. Jedni używają więcej trybu przypuszczającego, inni – bardziej stanowczych słów. Jedni mówią zawsze chcę, a drudzy chciałabym lub chciałbym. Jak wiele to o nas mówi!

Chcesz walczyć z życiem? To będziesz!

Osobiście wierzę w małe zaklinanie rzeczywistości. Wypowiadane słowa mogą być jak zaklęcia – a wystarczająco wiele razy powtarzane czasem dają o sobie znać…

Moje życie jest bardziej lekcją, doświadczeniem i przygodą. Każde zadanie jest sprawą do załatwienia (lub ogonienia – co jest moim prywatnym, ulubionym słowem). Nie walczę, bo nie lubię bitew. Nie walczę o ludzi, rzeczy i miejsca – być może ktoś pomyśli to błąd! Co będziesz miała?
Jak na razie nie narzekam – mam naprawdę wiele. Mam mnóstwo doświadczeń i mnóstwo przygód – często tych niedorzecznych. Nie lubię kontrolować i nie lubię naciskać. Zawsze powtarzam, że jeśli coś ma się poskładać, to się samo poskłada. I w tym powiedzeniu jest wszystko – całe moje zaklinanie rzeczywistości.

Jeśli będziesz walczyć z życiem, to wszystko stanie się bitwą...

Mniej kontroli, więcej życia

Jednym ze sposobów walki z życiem jest ciągłe i nadmierne jego kontrolowanie.

Jedną z zalet praktykowania uważności jest nauka stopniowego odpuszczania i kontrolowania wszystkich aspektów życia. Jeśli pozwolimy naszemu życiu i wydarzeniom, które nas spotykają przepływać – tak jak pozwalamy przepływać wodzie w strumieniu – może okazać się że całkowicie odmieni to nasze samopoczucie i spojrzenie na świat. Oczywiście, porzucenie kontroli nie jest łatwym zadaniem – nawet ciężko jest je określić jako zadanie.

Kontrolując często stawiamy opór wydarzeniom. Dodatkowo snujemy scenariusze, próbujemy przewidzieć kolejne kroki i zdarzenia oraz zapanować nad tym, co całkowicie jest poza naszym zasięgiem. Po co więc tracić energię na próby chwytania czegoś co jest zbyt daleko? Porzucając próbę kontrolowania wszystkiego musimy zmienić swoje spojrzenie na świat – założyć inną soczewkę i przekierowywać swoją uwagę na inne aspekty tego co dookoła nas.

Być może sposobem na zmianę widzenia może stać się bycie tu i teraz – metoda, która przekierowuje naszą uwagę na teraźniejszość. Zamiast snuć przykładowe scenariusze, może warto zacząć osadzić się w chwili obecnej – poczuć słońce, wiatr i ziemię pod stopami. Zmiana spojrzenia sprawia, że nasz mózg ma chwilę wytchnienia. Po takim relaksującym dla niego momencie będziemy w stanie inaczej popatrzeć na dane problemy, które przed chwilą wydawały się jeszcze nie do rozwiązania.

Po co więc walczyć z życiem? Lepiej może je przeżyć?


Zdjęcia:
Aleksandar Popovski on Unsplash
James Pond on Unsplash
Isaiah Rustad on Unsplash

2 komentarze Dodaj swoje
  1. Uhhh, jak ja nie lubię takiego negatywnego nastawienia! I wiecznie marudzacych ludzi… To takie energetyczne wampiry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *