Uwielbiamy zagłuszać swój wewnętrzny głos

“Gdy postrzeganie rzeczywistości wywołuje przykrość, wtedy poświęca się prawdę” powiedział kiedyś Zygmunt Freud. A ja myślę, że we współczesnym świecie poświęcamy nie tylko prawdę. Obecnie, każdego dnia wykonujemy jakieś skomplikowane ruchy żeby zagłuszać samych siebie. A przecież nasz wewnętrzny głos nie jest naszym wrogiem!

Nie od dzisiaj wiadomo, że każdy z nas dysponuje masą mechanizmów obronnych, które w sytuacjach kryzysowych pozwalają nam przetrwać. Wiele emocji wypieramy, ignorujemy i patrzymy specjalnie w drugą stronę. Przy nadmiarze stresu i problemów uciekamy się w jedzenie, używki, czy nawet w pracę. Mam jednak wrażenie, że obecnie codziennie wykonujemy również życiowo-emocjonalny slalom, aby zagłuszyć swój własny, wewnętrzny głos.

Nie umiemy posiedzieć w ciszy

Dosłownie zagłuszamy samych siebie. Nie znosimy ciszy i nie odrywamy się od telefonu. Bez przerwy rozpraszamy się muzyką, telewizorem i serialem na Netflixie. Kiedy ostatnio jedliście posiłek w ciszy, albo poszliście na spacer bez telefonu? Mądrzę się, ale sama również to robię. Łapię się na tym, że bez przerwy bombarduję swoje zmysły masą bodźców. Mam muzykę na Spotify jak tylko wychodzę do warzywniaka na rogu, facebooka kiedy stoję w kolejce w sklepie i instagrama jak muszę przejechać dwa przystanki autobusem. Ładujemy w nasze mózgi wiele kolorów i dźwięków – aby tylko nie usłyszeć siebie. Boimy się ciszy i boimy się zostawać sami, bo wtedy nie mielibyśmy wyboru – musielibyśmy stawić czoło samym sobie.

FOMO, czyli strach przed pominięciem

Próbowaliście kiedyś wyłączyć swoją komórkę na 24 godziny? Nawet ja nie mam odwagi (?) żeby to zrobić. I chociaż uważam, że FOMO wcale nie mnie dotyczy, to jednak mój mózg mówi nie rób tego, może wydarzyć się coś złego.

FOMO, czyli fear of missing out to syndrom, który współcześnie dotyka wielu z nas. Najprościej mówić FOMO to strach i niepokój związany z poczuciem, że coś nas omija. Obawiamy się, że moglibyśmy wybrać lepiej, być gdzieś indziej i próbować czegoś innego. Specjaliści twierdzą, że FOMA nasiliła się wraz z rozwojem mediów społecznościowych – dzięki nim ciągle wiemy co dzieje się na świecie i w gronie naszych znajomych. Mi osobiście wydaje się, że to zjawisko zdecydowanie wychodzi poza świat internetowy. Ponieważ nie dajemy sobie odpocząć, ciągle chcemy więcej i porównujemy się w wyścigu na życie boimy się, że ciagle doświadczamy za mało. FOMO na dłuższą metę zabija pewność siebie i umiejętność cieszenia się z małych rzeczy.

Uwielbiamy zagłuszać swój wewnętrzny głos
Uwielbiamy zagłuszać swój wewnętrzny głos

Nasz wewnętrzny głos wie najlepiej.

Czego pragniesz w życiu? Czego chcesz? Czy masz jakiś cel? Nie mówię o decyzjach związanych z wyjazdem na weekend, albo o wyborze restauracji na wieczorne wyjście ze znajomymi. Mówię o naszych indywidualnych potrzebach, zdolnościach i talentach. O odnalezieniu samych siebie.

Jakiś czas temu wysłałam CV do korporacji na stanowisko redaktora. Pomyślałam, że skoro wszyscy moi znajomi odnajdują się w dużych korporacyjnych firmach, ja również znajdę tam swoje miejsce. W drodze na rozmowę kwalifikacyjną, coś mi mówiło że nie powinnam tam pracować. Oczywiście zostałam zatrudniona. Czekała mnie całkiem niezła wypłata i sporo korporacyjnych benefitów.

Nigdy nie zapomnę pierwszego dnia w pracy. Na onboardingu nowych pracowników miałam ochotę wyć i gryźć. Sama nie wiedziałam skąd pojawiały się tak skrajne emocje względem miejsca, którego jeszcze tak naprawdę nie znałam. W korporacji przepracowałam pół roku. Codziennie coś mówiło mi nie idź tam, ale najpierw zgrabnie zagłuszałam ten cichy wewnętrzny głos. Codziennie coś mówiło mi to nie jest twoja droga, to nie jest twoje miejsce. W pewnym momencie zaczęłam chorować na pracę i miejsce. Straciłam chęć do wszystkiego, a mój organizm zdecydowanie za często zaczął wysyłać mi sygnały o chorobie. Zmęczenie przykrywałam drogimi rzeczami – w końcu dobrze płatna praca sprawiła że mogłam sobie pozwolić na wiele rzeczy.

Uwielbiamy zagłuszać swój wewnętrzny głos

Po pół roku odeszłam z pracy. Po tym doświadczeniu nauczyłam się dwóch rzeczy – nie mogę pracować w takim miejscu i moja intuicja wie najlepiej. Stałam się freelancerem, który żyje w swoim własnym rytmie. Wbrew pozorom pracuję więcej, ale słucham też siebie. Być może w oczach znajomych jestem znowu dziwakiem bez stałej pracy, ale naprawdę szczęśliwym i świadomym siebie dziwakiem.

O tym, że nasze organizmy szybko reagują, kiedy wewnętrznie nie zgadzamy się na to jak kierujemy swoim życiem…

Oczywiście, znam wielu bardzo szczęśliwych pracowników korporacji. Tylko oni mają inną drogę niż ja – nie ma w tym nic złego!

Posiedź w ciszy na trawie!

Święta spędzam w domu rodzinnym. Nie wyłączyłam telefonu, ale tuż po przyjeździe zostawiłam go na komodzie. Zaglądam do niego tylko po to, aby wrzucić zdjęcie na instagrama w ramach PROJEKTU #WDZIĘCZNOŚĆ. Nawet nie robię zbyt wielu zdjęć. Odłączam się od bodźców, bo potrzebuję ciszy. Potrzebuję ciszy wizualno-dźwiękowej – czasu żeby pomyśleć o czym dla was dalej napisać i jak bardziej świadomie czerpać z każdej chwili. Pragnępożyć żeby później móc tworzyć. Brzmi jak niezły plan na majówkę!

O co chodzi i czym jest PROJEKT #WDZIĘCZNOŚĆ?

Zdjęcia:
Ángel López on Unsplash
Todd Diemer on Unsplash
Peter Conlan on Unsplash

2 komentarze Dodaj swoje
  1. Sama staram się ograniczać wszelkie media i jadąc gdzieś nie mam oporu by nie korzystać z telefonu, nie potrafię chodzić po ulicy słuchając muzyki, ale za to w domu nie potrafię siedzieć w ciszy, musi coś grać, chociażby telewizor. Jeśli to się nie dzieje dopada mnie zmęczenie, senność. To, że nie potrafię słuchać siebie ujawnia się głównie, gdy przychodzi mi wybierać. Coś we mnie mówi, że mam zrobić tak a ja jednak robię inaczej. Wychodzę na tym różnie 🙂 Bardzo ciekawy wpis 😉

    Pozdrawiam,
    Amelia

  2. Moim zdaniem to co dzieje się w tych czasach jest trochę przerażające. Kiedyś lataliśmy po osiedlu, graliśmy w gry. A teraz każdy ma nos w telefonie. Powinniśmy się trochę zatrzymać i przemyslec niektóre rzeczy. Pozdrawiam serdecznie ☺

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *