Jak posprzątać w swojej głowie i odzyskać spokój?

Myślę, że każdy z nas czasami potrzebuje gruntownych porządków… w swojej głowie. Ciągły hałas, długotrwały pośpiech i stres niestety nie są przyjaciółmi wewnętrznej równowagi, a czasem po wielu tygodniach codziennej gonitwy nie tylko padamy ze zmęczenia, ale orientujemy się, że nasze życiowe baterie są na wyczerpaniu. Jak odzyskać spokój i nie oszaleć w codzienności? Chciałabym wiedzieć.

Prowadzę nieregularne życie freelancera. Piszę, prowadzę warsztaty, publikuję teksty i czasem martwię się jak opłacić rachunki. Próbuję planować, ale ze względu na ograniczone fundusze nie raz muszę stawiać pracę nad odpoczynek. Czasem wystarczy kilka tygodni tych niewygodnych zmagań i orientuję się, że moje baterie są na prawdziwym wyczerpaniu. Obowiązki piętrzą się stosami, rodzina dokłada zmartwień, a ja zaczynam przeklinać cały świat i dorosłość. Wtedy pojawia się coś równie nieznośnego, co nazywam chaosem w głowie. To ostatni etap, kiedy wiem, że muszę wziąć się za porządki i uchronić siebie przed szaleństwem. Jak odzyskać posprzątać w swojej głowie i odzyskać spokój?

Co to jest ten mityczny spokój?

Mam taką saszetkę na drobiazgi na której napisana jest najpiękniejsza definicja spokoju.

Peace. it does not mean to be in a place where is no noise, trouble or hard work. it means to be in the midst of those things and still be calm in your heart.

(unknown)

1. Umów się na randkę sama ze sobą

Kiedyś bardzo bałam się samotnych wyjazdów i wycieczek, a moje własne towarzystwo bardzo mnie zasmucało – szczególnie kiedy wieczorami siedziałam samotnie w restauracji i obserwowałam ludzi. Jednak od jakiegoś czasu zaczęłam lubić czas, który poświęcam sobie. Dobra książka, obiad, czy nawet mała kawa w samotności potrafią zdziałać cuda. I chociaż początkowo było mi niezwykle trudno wyłączyć mózg i gonitwy myśli podczas tych samotnych chwil, to jednak kiedy tylko się tego nauczyłam – okazało się to być świetnym lekiem na wiele smutków. Spokój przychodził wtedy sam.

Kluczem do samotnych wycieczek jest pewna forma bycia tu i teraz jako jedna z technik medytacyjnych. Nie musicie siedzieć na macie i intonować “om”, aby dać głowie odpocząć. Wystarczy spokojnie skupić się na tym co dzieje się dookoła i włączyć w sobie tryb obserwatora. Okazuje się wtedy, że psy w parku tarzają się wesoło po trawie, starszy pan karmi kaczki, a dzieciaki ścigają się na placu zabaw. Skupianie myśli na tym co dzieje się w danej chwili potrafi zdjąć z naszych barków kilka kilogramów ciężaru. Czasem nierozwiązywalne problemy po takim odpoczynku nabierają dystansu i… jakoś tak same się układają.

Jak posprzątać w swojej głowie i odzyskać spokój?
Jak posprzątać w swojej głowie i odzyskać spokój?

2. Zrób coś innego

Kiedy samotna wycieczka okazuje się zbyt trudna, aby posprzątać we własnej głowie może lepiej jest… zająć czymś ręce? Zawsze tłumaczyłam znajomym, że w moim wypadku sprzątanie i zmywanie naczyń jest najbardziej odprężającym zajęciem na świecie – skupianie myśli na prostych czynnościach również przypomina pewną formę medytacji, tylko tym razem angażuje również mięśnie…

Moim remedium na zły dzień są domowe porządki. Wtedy odkładam komputer i staram się chociaż przez chwilę ignorować przychodzące maile skupiając się na prostym zadaniu. Być może to jakiś pokrętny sposób na odzyskiwanie wewnętrznego spokoju – ale działa.

3. Zmień jedną rzecz

Każdy z nas ma znajomego, któremu zdarza się narzekać i który zabiera się do czegoś trzysta razy – bez żadnego skutku. Ja również mam takiego kolegę – nieszczęśliwego chłopaka, który bardzo źle się czuje w miejscu w jakim jest. Wiele razy podkreślałam, że jeśli rzeczywiście jest mu źle, to ma dwa wyjścia – albo zmienić swoją sytuację, albo ją zaakceptować. Oczywiście, łatwo jest powiedzieć – ale uwierzcie mi, że metodą małych kroków nie jest to niemożliwe…

Ja również wiele razy znajdowałam się w sytuacjach pozornie bez wyjścia. Przez lata leczyłam się na depresję i nie wiedziałam jak postawić krok w kierunku życiowego spokoju. Nienawidziłam siebie i sytuacji w której byłam, ale w pewnym momencie dotarło do mnie, że między mną, a zmianą jest całkiem spora przestrzeń, którą mogę zagospodarować tylko ja… sama. Zmieniłam wtedy jedną rzecz. Codziennie, bez względu na pogodę i dzień tygodnia zaczęłam rano wstawać i wychodziłam na poranny jogging, albo spacer. Wbrew pozorom to właśnie to uratowało moje życie. Wystarczyła jedna rzeczy i pociągnęła za sobą kolejne…

Jak posprzątać w swojej głowie i odzyskać spokój?
Jak posprzątać w swojej głowie i odzyskać spokój?

4. Zacznij pisać

A czemu, nie? Prowadzę pamiętnik od czasów szkoły podstawowej i nazbierałam już całkiem pokaźny stos notatników. Nie piszę regularnie, ale moje notatniki są dla mnie szczególnie ważne. Kryją słowa pełne wdzięczności, sukcesy, dobre i złe chwile. Zapisuję tam swoje problemy i dokumentuję stan ducha. Wbrew pozorom – im mam większy nawał zadań i obowiązków tym chętniej sięgam po notatnik, aby przelać zawartość swojej głowy na kartki papieru. Ruch ręką też pomaga – jest jak sprzątanie myśli i porządkowanie spraw. To mój własny “spokój”.

Mój notatnik to również planowanie – listy moich marzeń, celów i zamówień do wszechświata. Ale o tym jak spełniać swoje marzenia napiszę innym razem…

5. Odpuść i zaufaj

Ta lekcja jest jedną z najtrudniejszych. Bo jak w najgorszych sytuacjach ufać, że wszystko się poskłada? Na tapecie swojego telefonu jakiś czas temu ustawiłam grafikę z napisem “Let your faith be bigger than your fear”. To najlepsze podsumowanie.

Odpuszczenie to również danie sobie czasu i umiejętność odpoczywania. Nasz organizm dobrze wie jakich witamin potrzebuje i kiedy oczekuje od nas większej ilości snu – będzie nam to sygnalizował, a jeśli tylko mamy możliwość, spróbujmy mu to dać. To bardzo ważna nauka, która prowadzi do świetnej relacji z samym sobą i spokoju.


Zdjęcia:
Amy Treasure on Unsplash
Aliis Sinisalu on Unsplash
John-Mark Smith on Unsplash

7 komentarzy Dodaj swoje
    1. A im lepiej odpoczywamy – tym bardziej jesteśmy produktywni później 🙂 Poza tym, że nasi bliscy od razu odczuwają zmianę naszego nastawienia!

  1. to rzeczywiście czasem jest naprawdę wyzwanie, by w dziesiejszych czasach, tym tempie życia i presji umieć zadbać o to wyciszenie, chwilę dla siebie, uporządkowanie myśli. Jest to trudne, ale nie niemożliwe. Wszystko kwestia praktyki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *